Dane leśne kontra kosmos
Dlaczego satelita nie pokaże Ci lipy w lesie
Coraz więcej narzędzi obiecuje „mapę pożytku z kosmosu". Problem w tym, że z orbity las wygląda jak jednorodna zielona plama - a pszczelarza interesuje, czy pod okapem rośnie lipa, akacja czy świerk. To rozróżnienie widać dopiero w naziemnym opisie drzewostanu. Oto, gdzie satelita wygrywa, a gdzie przegrywa z danymi leśnymi.
Co widzi satelita
Co widzą dane BDL
Spadź iglasta - punkt ślepy satelity
Miód spadziowy iglasty (świerkowy, jodłowy) to w Polsce produkt premium. Spadź powstaje z wydzielin mszyc i czerwców na drzewach iglastych - nie ma żadnego sygnału spektralnego, więc satelita jej nie „zobaczy". Jej potencjał da się oszacować tylko znając powierzchnię jodły i świerka w drzewostanie - a tę mamy wprost z BDL. To fragment rynku, w którym narzędzia satelitarne są z definicji ślepe.
Porównanie
| Pytanie pszczelarza | Satelita | Dane BDL (my) |
|---|---|---|
| Jaki gatunek drzewa tu rośnie? | nie rozróżni | tak, z udziałem |
| Ile jest lipy / akacji w promieniu 3 km? | nie | tak |
| Potencjał spadzi iglastej? | ślepy | tak (jodła+świerk) |
| Rzepak na polu w tym roku? | tak (kwitnienie) | poza zakresem* |
| Zmiana w czasie (NDVI)? | tak | wolna (skład lasu) |
* Uprawy rolne (rzepak, gryka) planujemy dołożyć jako osobną warstwę z otwartych danych rolnych - wtedy zobaczysz komplet: las + pola w jednym zasięgu lotu.
Uczciwie: satelita ma swoje miejsce
Nie twierdzimy, że dane satelitarne są bezwartościowe - na polach i przy monitoringu zmian są znakomite. Twierdzimy tylko, że pod okapem lasu wygrywa naziemny opis gatunkowy. Najlepszy pożytkowo obraz powstaje, gdy połączy się oba źródła - i do tego dążymy.
Najczęstsze pytania - satelita a las
Czy z satelity można rozpoznać gatunki drzew w lesie?
W praktyce nie na poziomie potrzebnym pszczelarzowi. Sentinel-2 ma rozdzielczość 10 m/piksel - jeden piksel to 100 m² wymieszanego spektralnie okapu. Satelita rozróżni las iglasty od liściastego, ale nie powie, czy to lipa, klon czy grab. Skład gatunkowy z dokładnością do udziału ma dopiero naziemny opis taksacyjny (BDL).
Do czego satelita nadaje się lepiej?
Do dużych, jednorodnych plam na otwartym terenie - żółty łan rzepaku w maju jest z kosmosu doskonale widoczny. Satelita jest też świetny do zmian w czasie (NDVI). Dlatego traktujemy go jako uzupełnienie warstwy rolnej, a nie zamiennik danych leśnych.
Czy satelita widzi spadź?
Nie. Spadź to wydzielina mszyc i czerwców żerujących na jodle, świerku czy dębie - nie ma sygnału spektralnego. Potencjał spadziowy da się oszacować tylko znając powierzchnię jodły i świerka w drzewostanie, a tę mamy z BDL.
To znaczy, że mapy satelitarne są bezużyteczne?
Nie - są komplementarne. Na polach (rzepak, gryka) satelita i deklaracje ARiMR wygrywają; pod okapem lasu wygrywa opis taksacyjny. Docelowo łączymy oba: las z BDL + pola z danych rolnych.